A jak sie zapomni karty mastercard? Gotowki? Patentu zeglarskiego, który figuruje na umowie?
Kiedy dojezdzalam do Gizycka- wlasnie z tego zdalam sobie sprawe...
co wiecej poprzedniego dnia w nocy zdalam sobie sprawe ze wlasnie tego dnia powinnam sie byla w Gizycku znalesc.
Czyli reasumujac o 7.50 znalazlam sie w Gizycku spozniona o 12 godzin i bez kasy oraz patentu. To sie nazywa początek wakacji...
Ale od czego sa przyjaciele? jedna- wyczyscila konto. Reszta- nie nakrzyczala. Pan od jachtu nie wzial kaucji. Druga placila za jedzenie i inne rzeczy wydajac kase przeznaczona na drugi tydzien jej wakacji.
o byl straszliwie ciezki rok, okupiony kilkoma porażkami. Nie chce o nich pisać. Bolaly a ja bylam zbyt odretwiala by wyciagac z nich wnioski.
Na szczescie przyszly wakacje- przyszly tez zagle. Pojechalismy w eksperymentalnych skladach. Po raz pierwszy na dwa tygodnie RAZEM. Plus eksperymenty w skladzie zalogi- wszystkie udane. W ciagu pierwszego tygodnia co prawda przesadzilismy z liczba nieletnich (baaardzo nieletnich)- ale tu opieram sie na zdaniu zalogi- dla mnie nieletnich nie bylo za duzo, ale ja jestem znanym hardkorowcem, ktoremu rumpel i grot wynagradzaja wszystko.
Jak bylo? Bylo jak zwykle cudownie. Byli Osadnicy i RAZ sclabble (gdzie te czasy gdy w Scrabble rznelo sie co tydzien?).
Byl jachtowy powerplay- tym razem taki:
DMUCHA OD PORANKU
Słowa: B. Choiński, Marek Dagnan
Muzyka: trad.
Ref.: Dmucha od poranku | D
I nie przestaje wiać, | D7
Dmie poranku, dmie poranku, | G D
Dmie poranku wiatr. | A7 D
1. "Hellen Maria" z krowim wdziękiem | D
W górę zadarła ster, | D7
Wypięła bohaterską pierś | G D
Z pękatym żagli przedsięwzięciem. | E7 A7
Bosman wysmarkał nos w dwa palce,
Pysk twardo drze do rej,
Wyciąga słodziuteńki trel,
Jak ten pastuszek na fujarce.
2. Stary, wypiwszy miętkich jaj trzy,
Chlapie wesoło gin.
Który z kolei - mniejsza z tym,
A "Hellen" łajba jak się patrzy.
Nastrzykanego sadłem ryja
Wystawił kuk na świat
I z tłustych płuc wypuścił - ach!
Ale się pcha "Hellen Maria"!
3. "Hellen Marię" to ponosi,
Kręci tyłeczkiem, hej!
Powyżej dopuszczalnych miejsc
Frędzlaste kiecki fal unosi.
"Hellen Maria", Bóg Ci dał te
Wdzięki, dziewczątko me -
Stwierdzają wszyscy zgodnie, że
Od kapitana aż do majtek...
Słowa: B. Choiński, Marek Dagnan
Muzyka: trad.
Ref.: Dmucha od poranku | D
I nie przestaje wiać, | D7
Dmie poranku, dmie poranku, | G D
Dmie poranku wiatr. | A7 D
1. "Hellen Maria" z krowim wdziękiem | D
W górę zadarła ster, | D7
Wypięła bohaterską pierś | G D
Z pękatym żagli przedsięwzięciem. | E7 A7
Bosman wysmarkał nos w dwa palce,
Pysk twardo drze do rej,
Wyciąga słodziuteńki trel,
Jak ten pastuszek na fujarce.
2. Stary, wypiwszy miętkich jaj trzy,
Chlapie wesoło gin.
Który z kolei - mniejsza z tym,
A "Hellen" łajba jak się patrzy.
Nastrzykanego sadłem ryja
Wystawił kuk na świat
I z tłustych płuc wypuścił - ach!
Ale się pcha "Hellen Maria"!
3. "Hellen Marię" to ponosi,
Kręci tyłeczkiem, hej!
Powyżej dopuszczalnych miejsc
Frędzlaste kiecki fal unosi.
"Hellen Maria", Bóg Ci dał te
Wdzięki, dziewczątko me -
Stwierdzają wszyscy zgodnie, że
Od kapitana aż do majtek...
Były rozmowy o życiu a rano jajecznica.
Były przechyły i rosołki. Były ogniska.
Pozostały zdjęcia, uczucie bujania przez kilka dni. Kilka kamykow i serce wpięte agrafką w żeglarską kurtkę. I śpiewnik, stworzony przez Berka tuż przed wyjazdem...
0 komentarze:
Prześlij komentarz